piątek, 9 sierpnia 2013

Być mądrzejszym?

Wisła Kraków 1-1  Jagiellonia Białystok


09.08.2013
Ekstraklasa
Widzów: 12 310
Bilet: 35 zł

Przed meczem, tym razem ultrasi przygotowali podziękowanie za wrzucenie do puszki min. 5 zł - pocztówkę z podpisem Radka Sobolewskiego na tle oprawy z meczu z Górnikiem.

 Niezrozumiałym jest dla mnie, że tym razem ten sam steward na tej samej trybunie pozwala wnosić piwo, a w poprzednim sezonie (także na meczu z Jagiellonią) tego zabrania.



 Na meczu, swoją obecność zaznaczają kibice drużyny przeciwnej, którzy tak jak poprzednio z powodu zakazu meldują się na sektorach gospodarzy, z tą różnicą, że obecni są na przeciwległym narożniku z powodu ograniczenia sektorów do sprzedaży.

Mecz mógł się podobać. Bramka dla Wisły pada dopiero w 78. minucie gry, po wpuszczeniu na boisko E. Sarki'ego. Mogłoby się wydawać, że wynik zakończy się jednobramkowym zwycięstwem Wisły. Nic bardziej mylnego. Chcąc utrzymać wynik trener dokonał zmian, które nie były zbyt dobre. Po nieprzychylnych komentarzach "Franka" pod adresem Chaveza (rasowego stopera), daje mu szansę wykazania się i wpuszcza Honduranina na pozycję pomocy. Taki eksperyment nie mógł się powieść i już w doliczonym czasie gry Chavez fauluje na 18. metrze i z rzutu wolnego pada bramka dla gości. Trener na pomeczowej konferencji powiedział, że na przyszłość będzie mądrzejszy. Ale czy na pewno?  

piątek, 26 lipca 2013

120 minut w cenie 90

Piast Gliwice 2-2 pd.  Qarabağ Ağdam


25.07.2013
Liga Europy, III Runda eliminacyjna
Widzów: 5744
Bilet: 40 zł


Bilet wstępu rozczarowuje choć na pocieszenie otrzymałem "pamiątkowy bilet"

Do Gliwic udaliśmy się we dwóch odpowiednio wcześnie, aby spokojnie zakupić bilet i pooglądć stadion. Stadion zrobił odmienne wrażenie na uczestnikach wyprawy, bo jak wiadomo ile Polaków - tam tyle opinii, a było nas dwóch. 







 Młyn zrobił wrażenie bardzo melodyjną przyśpiewką już na samym początku spotkania.

Wśród fotoreporterów można było zauważyć Panią w ładnych czerwonych bucikach oraz Pana Krzysztofa.


Sam mecz ku mojemu zaskoczeniu dostarczył sporo sportowych emocji, a nawet mogłem być świadkiem jednej z ładniejszych bramek wśród tych oglądanych przeze mnie na żywo. Rozpaliła się nawet we mnie nadzieja na awans do dalszego etapu tych rozgrywek. 
Na stadion w Gliwicach zawitało z tego co zauważyłem 5 kibiców piłkarzy gości, ale na trybunach zasiadło ich tylko 4, bo jeden został odprowadzony spod kołowrotów do mniej dostępnego miejsca przez ochronę.
Mój towarzysz był bardzo zadowolony z tego, że mógł się ze mną zabrać bo nie zwykł oglądać meczów na żywo, po za naszą (wspólną) ukochaną drużyną.